Co jakiś czas dostaję ten sam telefon: „Mamy GeoVision 8.2, chcemy dołożyć kamerę i przejść na nowy program. Co kupić?”. Odpowiadam zawsze tak samo: jeszcze nic. Najpierw powiedz mi, co dokładnie stoi w serwerowni.
Bo modernizacja systemu na GV 8.2 nie zaczyna się od koszyka. Zaczyna się od ustalenia wersji programu, liczby kamer, tego, skąd te kamery pochodzą, i jakie funkcje mają zostać po zmianie. Dokumentacja dzisiejszego GV-VMS nigdzie nie potwierdza, że stare licencje i stare instalacje przejdą na nową wersję „same z siebie”. Kto to zakłada, ten zwykle kupuje dwa razy.

Audyt przed zakupem, nie po
Nazwa GeoVision GV 8.2 mówi tylko tyle, że mamy do czynienia ze starszą generacją oprogramowania. Nie mówi nic o reszcie systemu. W jednej „instalacji na 8.2” potrafi być kilka roczników kamer, licencje dokupowane w różnych latach i komputer, którego nikt nie tknął od dnia uruchomienia. Dlatego zanim cokolwiek wybierzesz, spisz:
- dokładną nazwę i pełną wersję programu (z ekranu, nie z pamięci klienta);
- liczbę aktywnych kanałów;
- modele kamer i ich producentów;
- sposób zasilania urządzeń;
- co wiadomo o dotychczasowych licencjach;
- funkcje, które muszą zostać po zmianie;
- czy potrzebna jest analityka i dostęp z telefonu.
Jedna uwaga do tego, co krąży w sieci o GV 8.2. Nie ma potwierdzonej dokumentacji, która przypisywałaby akurat tej wersji wprowadzenie obsługi Full HD, stabilizacji obrazu, konkretnych rozwiązań hybrydowych czy kodeka Geo H.264. Jeśli ktoś projektuje migrację na takich założeniach, projektuje ją na domysłach.
I jeszcze jedno, bo to częsty skrót myślowy: H.264 to standard kodowania obrazu. Nie rozdzielczość, nie wersja programu. To, że kamera „ma H.264”, nie rozstrzyga, czy dogada się z konkretnym wydaniem GeoVision.
GV-VMS V20 – co producent faktycznie potwierdza
Dla obecnego GV-VMS V20 producent potwierdza rejestrację z urządzeń GeoVision i innych marek, analitykę AI oraz dostęp przez GV-Eye. Podkreślam: dla V20. Nie dla każdej wcześniejszej wersji, która ma w nazwie „GV-VMS”.
Według oficjalnej karty GV-VMS V20 system obsługuje do 256 kanałów IP, z czego do 64 kanałów dla urządzeń GV-IP jest bezpłatnych. Wszystko ponad to wymaga licencji. Licencji wymagają też kamery IP innych producentów oraz UA-HD DVR. Pełna funkcjonalność AI to osobna AI License.
Te limity to zasady V20. Nie wynika z nich, że starsza licencja GV-VMS albo licencja przypisana do bliżej nieokreślonej wersji zadziała po aktualizacji. Widziałem instalacje, gdzie klient miał w szufladzie licencje sprzed lat i był przekonany, że „przecież to GeoVision, to przejdzie”. Nie sprawdzaj tego na obiekcie.
Jak ocenić licencje, zanim ruszysz program
Załóżmy typowy przypadek: komputer z Windows, 4 kanały kamer IP. Na pierwszy rzut oka pasuje do opisu GV-VMS-4. Ale to za mało, żeby uznać tę licencję za właściwą dla V20.
Kolejność, której się trzymam:
- Odczytaj pełną wersję zainstalowanego programu.
- Zidentyfikuj licencję i liczbę kanałów, którą realnie obsługuje.
- Spisz producentów i modele wszystkich kamer – każdej, nie tylko tych „głównych”.
- Oddziel to, co ma być zwykłą rejestracją, od tego, co ma korzystać z AI.
- Sprawdź licencjonowanie dla docelowej wersji GV-VMS.
- Dopiero teraz dobieraj licencje, komputer i ewentualne nowe kamery.
Jeżeli celem jest V20, to bezpłatne kanały GV-IP, urządzenia obcych marek i AI License rozliczasz według dokumentacji V20. Nie przenoś na nią warunków starej licencji tylko dlatego, że nazwa się zgadza.
Produkty GeoVision w CTR – jako przykłady, z zastrzeżeniem EOL
Tu muszę być uczciwy. W ofercie CTR nie ma obecnie potwierdzonego produktu GeoVision, który byłby jednocześnie dostępny i bez statusu EOL. Poniższe dwie pozycje pokazują, na co patrzeć przy doborze, ale nie traktuj ich jako aktualnej generacji sprzętu bez sprawdzenia.
GV-VMS-4
GeoVision GV-VMS-4 to licencja rejestratora programowego na 4 kanały, dla Windows. W CTR figuruje jako dostępna, wyprzedażowa i EOL.
Problem: karta produktu nie mówi jednoznacznie, dla której wersji GV-VMS tę licencję przygotowano. Więc zgodności z V20 z niej nie wyczytasz. Wymagania dotyczące pamięci na karcie też są rozbieżne, więc na jej podstawie nie projektowałbym komputera. Dobra pozycja, żeby domknąć mały, istniejący system, jeśli wersja się zgadza – nie fundament pod nową instalację.
GV-GBLN4800
GeoVision GV-GBLN4800 to bullet pod wejścia, parkingi i teren wokół budynku. Karta potwierdza obraz 4 Mpix (2688 × 1520) przy 30 kl./s, kodeki H.265, H.264 i MJPEG oraz klasyfikację ludzi i pojazdów w ochronie perymetrycznej. Zasilanie: PoE zgodne z IEEE 802.3af albo 12 V DC. PoE to wygoda – jeden przewód – ale switch i kamera muszą się w tym standardzie zgadzać, inaczej kamera po prostu nie wstanie.
Na co uważać przy zamawianiu. Karta wymienia obiektywy 2.8 mm i 3.6 mm i nie wskazuje wprost, który wariant jest w sprzedaży. To nie jest drobiazg: 2.8 mm daje szerokie pole widzenia pod wejście, 3.6 mm ciaśniejszy kadr na podjazd czy bramę. Przed zamówieniem potwierdź, który egzemplarz dostaniesz, bo na obiekcie nie da się tego już „dostroić”.
Druga sprawa to noc. Producent podaje minimalne oświetlenie 0,0001 luksa i ciepły oświetlacz LED o zasięgu do 30 m. Brzmi jak kamera, która widzi wszystko. Ale dokumentacja GV-GBLN4800 wprost ostrzega, że AI-ISP może nie działać zgodnie z oczekiwaniami w całkowitej ciemności, a zalecana jest instalacja zewnętrzna z choćby minimalnym światłem zastanym. Jeśli obiekt to ciemny plac bez ani jednej lampy, nie obiecuj klientowi kolorowego obrazu w nocy. Sprawdź to na miejscu.
Status: CTR oznacza kamerę jako dostępną, ale też jako wyprzedaż i EOL. Na karcie producenta widocznego oznaczenia EOL nie ma, więc czy produkcja faktycznie się skończyła – nie wiadomo. No i nie ma potwierdzenia, że ta kamera zadziała z licencją GV-VMS-4. To trzeba ustalić przed zakupem, nie po.
Błędy, które widuję najczęściej
Pierwszy: traktowanie całej oferty GeoVision jako jednego, zawsze zgodnego ekosystemu. Ogólne „integruje się z GeoVision VMS” na karcie produktu nie oznacza współpracy z każdą wersją i każdą licencją.
Drugi: dobór kamery po rozdzielczości i kodeku. A wersja VMS? Licencje? Zasilanie? Obiektyw? Światło na scenie? Kamera z najlepszą matrycą nic nie da, jeśli program jej nie przyjmie.
Trzeci: „dostępny” w sklepie czytane jako „aktualny”. Dostępność nie wyklucza EOL – oba produkty wyżej są tego przykładem.
I czwarty, ten, który najbardziej boli klienta później: obiecywanie konkretnych oszczędności miejsca na dysku tylko dlatego, że kamera ma H.265, albo gwarantowanie koloru w całkowitej ciemności. Takie rzeczy potwierdza się dla konkretnego urządzenia, konfiguracji i sceny, nie z folderu.
Gdzie szukać i co przesłać
Licencje, rozszerzenia i rozwiązania do zarządzania monitoringiem IP są w kategorii oprogramowanie IP, a pełen wykaz kamer i innych elementów marki na stronie GeoVision — oferta marki.
Jeśli planujesz modernizację systemu na GV 8.2, prześlij do CTR listę posiadanych urządzeń, pełną wersję programu i docelową liczbę kanałów. Wtedy da się sprawdzić realne opcje, zamiast zakładać, że stare GV 8.2 i nowy GV-VMS dogadają się same.